Cecelia Ahern to znana irlandzka pisarka, której powieści biją rekordy popularności na całym świecie.
Bo Healy wraz ze swoim chłopakiem Solomonem oraz Rachel mają na koncie zawodowym kilka sukcesów. Ostatnim z nich jest reportaż z życia bliźniąt, Joe oraz Toma Toolinów, żyjących na farmie zgodnie ze swoim rytmem. Niestety, jeden z braci umiera. Bo wykorzystuje to jako doskonały pretekst do tego, aby nakręcić kolejnych kilka scen. W końcu widzowie pokochali jej bohaterów, a może to być początek nowej historii. Nawet nie wie, jak blisko jest prawdy. Okazuje się, że nieoczekiwanie trafiają na ślad Laury, nazywanej później Lirogonem. Jak daleko jest w stanie posunąć się Bo, aby odnieść kolejny medialny sukces?
Muszę przyznać, że o ile twórczość Cecelii Ahern zazwyczaj lubię, tak do ,,Lirogona" nie byłam przekonana od samego początku. Później nałożyło się trochę zajęć zawodowych i praktycznie nie miałam bodźca, aby sięgnąć po tę lekturę. Nieco ją wymęczyłam, ale na końcu śmiało powiem, że jest to zupełnie inny rodzaj literatury. Trochę abstrakcyjny, trochę fantastyczny, surrealistyczny, ale ostatecznie nowatorski. Nie będę zdradzać, jakie jest pochodzenie Laury, z pewnością będziecie zaskoczeni tą nowiną i jej dalszymi losami.
Autorka stworzyła wiele barwnych postaci. Bo - dążąca do celu, nieraz po trupach, wydaje się, że sukces jest dla niej najważniejszy. Solomon - z jednej strony ją popiera, z drugiej jednak, ma wyczucie taktu i sprzeciwia się filmowaniu ludzi w niezręcznych dla nich sytuacjach, czy kiedy po prostu nie wypada. Sama Laura, początkowo odludek, z czasem może nie staje się duszą towarzystwa, ale z pewnością przełamuje wiele swoich obaw i lęków.
Czytałam tylko "Skazę" tej autorki, ale "Lirogon" też mnie ciekawi.
OdpowiedzUsuńMam tę powieść w planach. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńsama okładka mnie kusi, co do fabuły to może być bardzo interesująca :-)
OdpowiedzUsuń